Kim jest naprawdę yeti

wpis w: Fauna, Wszystkie | 0

Analiza genetyczna kilku znalezisk tradycyjnie przypisywanych yeti wykazała, że w rzeczywistości należą one do dwóch gatunków niedźwiedzi. Jednym z nich jest niedźwiedź brunatny izabelowaty, zwierzę bardzo rzadkie i trudne do zaobserwowania, którego proces ewolucji okazał się zdecydowanie odmienny od ewolucji wszystkich innych niedźwiedzi na świecie.

Yeti, mityczny „człowiek śniegu” grasujący po Mount Everest i okolicach, istnieje, jednak nie jest nim człowiek, lecz zagrożony wyginięciem i nieuchwytny niedźwiedź brunatny izabelowaty (łac. ursus arctos isabellinus) –  łączną liczbę osobników tego gatunku szacuje się obecnie na około trzydzieści.

Powyższy wniosek został sformułowany w drodze badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo, z Uniwersytetu Technologicznego Nanyang w Singapurze i z innych ośrodków, którzy to dokonali analizy DNA pobranego z próbek rzekomego yeti, pochodzących ze zbiorów muzealnych, klasztornych i z prywatnych kolekcji. Oprócz wyjaśnienia źródła tej himalajskiej legendy, przedmiotowe badanie – opublikowane w Proceedings of the Royal Society B – pozwoliło uzyskać informacje na temat historii ewolucyjnej niedźwiedzi azjatyckich.

Charlotte Lindqvist i jej współpracownicy zbadali dziewięć znalezisk, w tym kości, zęby, skórę, sierść i próbki odchodów, zebrane w Himalajach i na płaskowyżu tybetańskim, tradycyjnie przypisywane yeti. Okazało się, że jedno ze znalezisk pochodziło od psa, a pozostałe osiem od niedźwiedzi czarnych azjatyckich, niedźwiedzi brunatnych tybetańskich i niedźwiedzi brunatnych izabelowatych. Ten ostatni, w szczególności, bardzo trudny do zaobserwowania i wymierający już gatunek, był już wcześniej podejrzewany o przyczynienie się do powstania legendy yeti.

W celu przeprowadzenia porównań genetycznych, naukowcy zbadali również genom mitochondrialny pobrany z 23 niedźwiedzi azjatyckich oraz wykorzystali bazy danych genomów niedźwiedzi z innych części świata. Z dokonanej analizy wynika, że podczas gdy niedźwiedzie brunatne tybetańskie mają bliskie pokrewieństwo z niedźwiedziami północnoamerykańskimi i euroazjatyckimi, niedźwiedzie brunatne izabelowate należą do zdecydowanie odrębnej linii, która oddzieliła się od innych około 650 000 lat temu w okresie zlodowacenia. Według naukowców ekspansja lodowców i górzyste ukształtowanie terenu regionu musiało odseparować ten gatunek niedźwiedzi od innych, powodując długą ich izolację i tym samym niezależny tor ich ewolucji biologicznej.

„Niedźwiedzie żyjące w tym regionie są gatunkiem narażonym i zagrożonym wyginięciem, ale nie wiemy zbyt wiele o ich przeszłości”, mówi Lindqvist. „Wyjaśnienie struktury ich populacji na poziomie różnorodności genetycznej może pomóc w oszacowaniu jej wielkości i w opracowaniu strategii jej zarządzania”.

Ponadto, jak podkreśla badaczka, przedmiotowe badanie dowodzi, że genetyka może rozwiązać inne podobne tajemnice i odkryć źródła innych mitów dotyczących ogromnych i tajemniczych stworzeń, jak chociażby tych, o których mówi mitologia „Czasu Snu” australijskich Aborygenów (jednym z nich jest np. bunyip – wodny potwór, który zamieszkiwałby bagna Australii). Kilku uczonych postawiło de facto hipotezę, że w ww. mitach mogą odbijać się echa spotkania pierwszych istot ludzkich, które dotarły na kontynent w okresie od 60 000 do 45 000 lat temu, ze starodawną australijską megafauną, której wyginięcie nastąpiło około 40 000 lat temu.

Źródło: Proceedings of the Royal Society B
Grafika: japantimes.co.jp