Francesco De Gregori – włoski Bob Dylan

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Francesco De Gregori, nazywany Księciem („il Principe”), jest jednym z najważniejszych artystów włoskiej sceny muzycznej, przedstawicielem tzw. piosenki autorskiej. Jego utwory stały się tak wielkimi przebojami, że publiczność nie toleruje żadnych ich przeróbek, aż w takim stopniu wryły się muzycznie i tekstowo w pamięć włoskich słuchaczy. Mówi o tym nawet sam autor: „Problem polega na tym, że kiedy aranżuję na nowo stare piosenki, strzelają do mnie. Ludzie chcą je słuchać w wersji z płyty wydanej przed trzydziestu laty. Piosenki natomiast należą do wszystkich, również do tych, którzy je napisali”. Czytaj dalej

Inżynier dźwięku Max Gazzè

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Max Gazzè jest jednym z moich ulubionych włoskich wykonawców. Jego walory wokalne nie zapierają dechu w piersiach, ale za to muzyka jest niezwykle melodyjna, rytmiczna i oryginalnie zaaranżowana. Wygląd sceniczny Maxa jest równie oryginalny jak jego muzyka i na pewno nie można go nie zauważyć, szczególnie jego co rusz to przycinaną, to hodowaną bujną, czarną (teraz już siwiejącą) grzywę 🙂 Jego bezapelacyjne rozpoznawalny ekscentryzm muzyczno-sceniczny uwidacznia się także w tekstach artysty, który opowiada o życiu i człowieku, jako jednostce i części społeczeństwa, w sposób odważny i ironiczny, czasem wręcz kąśliwy. Czytaj dalej

Wyzwolona pop-rockmanka Gianna Nannini

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Niewątpliwie ważne miejsce na włoskiej scenie pop-rockowej zajmuje śpiewająca autorka z Toskanii, Gianna Nannini. Jej styl ubioru i zachowanie sceniczne są charakterystyczne dla typowej rockmanki, jednak, co trzeba przyznać, o mało kobiecych cechach. Dla mnie jest symbolem luzu i totalnej wolności. Czytaj dalej

Innowacyjny, przełomowy, niesztampowy Lucio Battisti (2)

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Od Lorenza (c.d. artykułu o tym samym tytule w moim tłumaczeniu):

W 1972 r. Lucio Battisti miał tylko 29 lat, a mimo tego był już ulubionym śpiewającym autorem młodego pokolenia oraz nawet krytyki, która to, pastwiąc się na początku jego kariery nad jego niedoskonałym technicznie głosem, w rzeczywistości w swoim rodzaju ekspresywnym, zaczęła dostrzegać w nim (przynajmniej tyle) pewną oryginalność w kwestii wyczucia aranżacji utworów, które miały tę zaletę, że uwolniły włoską muzykę pop od melodii „bel canto”. Co więcej, wielu artystów (na przykład wspomniani wcześniej Bruno Lauzi, Mina, Edward Bennato, Formula 3, PFM) mogło rozpocząć karierę lub odnowić własny repertuar dzięki piosenkom Lucio i wsparciu jego wytwórni fonograficznej. Czytaj dalej

Innowacyjny, przełomowy, niesztampowy Lucio Battisti (1)

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Na opisanie twórczości tego wielce wpływowego artysty, jednego z najznamienitszych włoskich piosenkarzy i śpiewających autorów, legendy i ikony włoskiej muzyki popularnej, eksperymentatora, pioniera, multiinstrumentalisty, o niezwykłej osobowości, a mimo to skromnego, którego pojawienie się na włoskiej scenie muzycznej stanowiło przełom dla włoskiego pop-rocka, a cytaty z piosenek stały się powszechnymi powiedzeniami (np. lo scopriremo solo vivendo, czyli w wolnym tłumaczeniu „pożyjemy, zobaczymy” z piosenki Con il nastro rosa), nie starczyłoby papieru. Z tego też powodu poprosiłam Lorenzo, aby napisał 2 artykuły na jego temat, aby bliżej przybliżyć jego sylwetkę. Czytaj dalej

Fabrizio De André – lirycznie znad Morza Liguryjskiego

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Tym razem przedstawiamy artystę bliskiego nam obojgu: genueńczyka, poetę i kompozytora Fabrizio De André, znanego również jako Faber. Przezwisko to zostało nadane mu przez kolegę z lat dziecięcych Paolo Villaggio (twórcę i odtwórcę słynnego Fantozziego) przez zamiłowanie Fabrizia (nomen omen) do kredek Faber-Castell. Czytaj dalej

Pan G.

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Artykułem o Giorgio Gaberze otwieram niniejszym cykl poświęcony włoskiej muzyce. 🙂 Tej, która nie przekroczyła granic z Polską ma się rozumieć, a którą warto popularyzować. Będzie mi w tym pomagał mój przyjaciel Lorenzo Mentasti, którego poznałam na studiach tłumaczeniowych w Genui, pasjonat, a ja bym nieskromnie dodała, ekspert muzyczny i filmowy, człowiek o wyjątkowej wiedzy i pamięci 🙂 Na pierwszy rzut wybraliśmy Giorgio Gabera. Czytaj dalej

Zerova ELEKTRyzuje Gombrowiczem

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

W niedzielę 30 listopada br. wybrałam się do Muzeum Witolda Gombrowicza na koncert białostockiej grupy Zerova, która nieprzypadkowo zaprezentowała swój ostatni album właśnie tam. Słuchając utworów zainspirowanych twórczością jednego z naszych „wielkich” literackich mistrzów absurdu i satyry (w końcu Witold Gombrowicz „wielkim prześmiewcą był” 🙂 ) miałam wyjątkowe wrażenia, rozpływając się w delikatnej muzyce i uśmiechając do gry słów. Niezwykły nastrój wprowadzony elektronicznym bogactwem dźwięków, melodyjność, rytmiczność, zabawne teksty Gombrowicza zaaranżowane na swoiste mantry, przemieniające się wokale, syntezator w towarzystwie akordeonu, miękkie gitary współbrzmiące z łagodnymi, ciepłymi klawiszami… Projekt na pewno oryginalny, elektronika stojąca na wysokim poziomie artystycznym. Z pewnością warto posłuchać tego zespołu, wybrać się na koncert, a tymczasem zapraszam do przeczytania wywiadu, który Zerova, w składzie Maja Chmurkowska, Paweł Dudziński i Adrian Jakuć-Łukaszewicz, zechciała mi udzielić po występie we Wsoli. Czytaj dalej