Trzy i pół oktawy Giorgii

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Giorgię „poznałam” podczas mojego pierwszego dłuższego pobytu we Włoszech w czasie studiów. Uderzył mnie jej wokal, tembr głosu, wszechstronność, perfekcyjna intonacja, interpretacja oraz tak zwane „wyciąganie” 🙂 Coś niesamowitego. Giorgia – pod względem kunsztu wokalnego i ekspresji interpretacyjnej – jest dla Włochów tym, czym Edyta Górniak dla nas Polaków czy Whitney Houston dla świata. Sprzedała ponad 7 milionów płyt, jest niezwykle rozpoznawalna i szanowana, uważana za najbardziej utalentowaną piosenkarkę włoską, „naturalną sukcesorkę Miny”. Czytaj dalej

Elio e le Storie Tese – błazny czy… geniusze?

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Dla mnie są jednym i drugim 🙂 jednak przede wszystkim tym drugim. Ich piosenki od razu wpadają w ucho, są melodyjne i taneczne, a wsłuchując się w tekst można się naprawdę pośmiać. Elio nie boją się mówić otwarcie o tym, co „boli” naród włoski, o włoskiej codzienności społeczno-politycznej, stosując wyrafinowaną satyrę i ironię, subtelne podteksty i grę słów. Czytaj dalej

Pan G.

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Artykułem o Giorgio Gaberze otwieram niniejszym cykl poświęcony włoskiej muzyce. 🙂 Tej, która nie przekroczyła granic z Polską ma się rozumieć, a którą warto popularyzować. Będzie mi w tym pomagał mój przyjaciel Lorenzo Mentasti, którego poznałam na studiach tłumaczeniowych w Genui, pasjonat, a ja bym nieskromnie dodała, ekspert muzyczny i filmowy, człowiek o wyjątkowej wiedzy i pamięci 🙂 Na pierwszy rzut wybraliśmy Giorgio Gabera. Czytaj dalej

Zerova ELEKTRyzuje Gombrowiczem

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

W niedzielę 30 listopada br. wybrałam się do Muzeum Witolda Gombrowicza na koncert białostockiej grupy Zerova, która nieprzypadkowo zaprezentowała swój ostatni album właśnie tam. Słuchając utworów zainspirowanych twórczością jednego z naszych „wielkich” literackich mistrzów absurdu i satyry (w końcu Witold Gombrowicz „wielkim prześmiewcą był” 🙂 ) miałam wyjątkowe wrażenia, rozpływając się w delikatnej muzyce i uśmiechając do gry słów. Niezwykły nastrój wprowadzony elektronicznym bogactwem dźwięków, melodyjność, rytmiczność, zabawne teksty Gombrowicza zaaranżowane na swoiste mantry, przemieniające się wokale, syntezator w towarzystwie akordeonu, miękkie gitary współbrzmiące z łagodnymi, ciepłymi klawiszami… Projekt na pewno oryginalny, elektronika stojąca na wysokim poziomie artystycznym. Z pewnością warto posłuchać tego zespołu, wybrać się na koncert, a tymczasem zapraszam do przeczytania wywiadu, który Zerova, w składzie Maja Chmurkowska, Paweł Dudziński i Adrian Jakuć-Łukaszewicz, zechciała mi udzielić po występie we Wsoli. Czytaj dalej