Francesco De Gregori – włoski Bob Dylan

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Francesco De Gregori, nazywany Księciem („il Principe”), jest jednym z najważniejszych artystów włoskiej sceny muzycznej, przedstawicielem tzw. piosenki autorskiej. Jego utwory stały się tak wielkimi przebojami, że publiczność nie toleruje żadnych ich przeróbek, aż w takim stopniu wryły się muzycznie i tekstowo w pamięć włoskich słuchaczy. Mówi o tym nawet sam autor: „Problem polega na tym, że kiedy aranżuję na nowo stare piosenki, strzelają do mnie. Ludzie chcą je słuchać w wersji z płyty wydanej przed trzydziestu laty. Piosenki natomiast należą do wszystkich, również do tych, którzy je napisali”. Czytaj dalej

Inżynier dźwięku Max Gazzè

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Max Gazzè jest jednym z moich ulubionych włoskich wykonawców. Jego walory wokalne nie zapierają dechu w piersiach, ale za to muzyka jest niezwykle melodyjna, rytmiczna i oryginalnie zaaranżowana. Wygląd sceniczny Maxa jest równie oryginalny jak jego muzyka i na pewno nie można go nie zauważyć, szczególnie jego co rusz to przycinaną, to hodowaną bujną, czarną (teraz już siwiejącą) grzywę 🙂 Jego bezapelacyjne rozpoznawalny ekscentryzm muzyczno-sceniczny uwidacznia się także w tekstach artysty, który opowiada o życiu i człowieku, jako jednostce i części społeczeństwa, w sposób odważny i ironiczny, czasem wręcz kąśliwy. Czytaj dalej

Fabrizio De André – lirycznie znad Morza Liguryjskiego

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Tym razem przedstawiamy artystę bliskiego nam obojgu: genueńczyka, poetę i kompozytora Fabrizio De André, znanego również jako Faber. Przezwisko to zostało nadane mu przez kolegę z lat dziecięcych Paolo Villaggio (twórcę i odtwórcę słynnego Fantozziego) przez zamiłowanie Fabrizia (nomen omen) do kredek Faber-Castell. Czytaj dalej

Pan G.

wpis w: Kultura, Wszystkie | 0

Artykułem o Giorgio Gaberze otwieram niniejszym cykl poświęcony włoskiej muzyce. 🙂 Tej, która nie przekroczyła granic z Polską ma się rozumieć, a którą warto popularyzować. Będzie mi w tym pomagał mój przyjaciel Lorenzo Mentasti, którego poznałam na studiach tłumaczeniowych w Genui, pasjonat, a ja bym nieskromnie dodała, ekspert muzyczny i filmowy, człowiek o wyjątkowej wiedzy i pamięci 🙂 Na pierwszy rzut wybraliśmy Giorgio Gabera. Czytaj dalej